
Czasem w życiu przychodzi moment, kiedy serce mówi głośniej niż rozsądek. Tak właśnie było ze mną. Po 55 roku życia postanowiłam zacząć wszystko od nowa – rzuciłam pracę, która mi nie służyła, by pójść za tym, co mi w duszy grało.
Od zawsze kochałam piec. Zapach świeżych drożdżówek, domowych ciast i kruchych ciasteczek towarzyszył mi w każdej, ważnej chwili. A w mojej kuchni zawsze było ciepło.
Odważyłam się i dziś prowadzę swoją cukiernie. Zaczynałam od kilku domowych wypieków dla znajomych, a dziś z dumą przygotowuję torty i słodkie stoły na wesela, komunię i większe przyjęcia. Staram się piec tak, jak bym to robiła dla swojego męża, dzieci i wnuków – z miłością, cierpliwością i dbałością o najmniejszy szczegół. Każdy kawałek ciasta to odrobina mojego spełnionego marzenia, odwagi i wiary, że na spełnianie siebie nigdy nie jest za późno.
Bo życie jest jak dobre ciasto – nabiera smaku wtedy, gdy robi się je z sercem.

Znajdź pracę, którą kochasz, a nie przepracujesz ani jednego dnia w swoim życiu.
H. Jackson Brown Jr
Moja praca, to moja pasja. Każdy dzień spędzony w cukierni jest fizycznie ciężki, ale jakże lekki dla mojego serca. Kocham to, co robię.
Wszyscy, którzy mnie znają, którzy kupują ode mnie moje wypieki, wracają po nie i polecają innym – są dla mnie największą nagrodą. I dzięki temu dostałam jeszcze jedną nagrodę – Orłów Cukiernictwa 2025 na obrębie Wałcza jako jedna z najlepiej ocenianych cukierni.
To przeogromne wyróżnienie. To dowód na to, że moje wypieki trafiają w Państwa gust, smak, a może i serce. To nagroda od Was. Czuję się zaszczycona. Dziękuję.

Dziękuję również za Wasze zaufanie. To kolejne wyróżnienie, które otrzymałam dzięki Wam. Pamiętam chwilę, w której otwierałam swoją działalność. Nawet nie przypuszczałam, że zajdę tu, gdzie teraz jestem. To był ogrom pracy, ale także zwątpienie – czy ja naprawdę dam radę.
Nagrody od Was pokazują, że jednak to, co robię ma sens. Cieszę się, że przynoszę radość w Państwa domach, a moje wypieki naprawdę smakują.

